sobota, 28 maja 2016

Podziękowania i informacje

Zawsze, gdy kończyłam jakieś opowiadanie, znalazła się tam część, gdzie dziękowałam osobom za wytrwaniem z bohaterami do końca. Tym razem nie będzie inaczej, choć po raz pierwszy mam wielką pustkę w głowie. Nie chce pominąć nikogo, ale jednak to nie jest możliwe. Więc nie gniewajcie się, jeśli Was nie uwzględniłam. Dla każdego jest miejsce w moim sercu, a z każdym czytelnikiem ono rośnie i pęcznieje, tak samo jak rosła miłość Leona i Mackenzie.
Na początku chce podziękować mojej najdroższej Klaudii, która jako pierwsza poznała fabułę. Pamiętam, że gdy wpadłam na pomysł niemej heroski, w mojej głowie zaświtała myśl — a Klaudia? Przecież ona tłumaczy opowiadanie, gdzie też jest dziewczyna, która nie mówi. Przy okazji załączam jego małą reklamę i zachęcam do czytania, bo moja iadala odwala kawał dobrej roboty. Gdy zdobyłam się na odwagę by zapytać o pozwolenie, zbezczeszczała mnie: Pisz, idiotko, a nie mnie się pytasz! Byłam naprawdę szczęśliwa, bo miałam już napisane 10 rozdziałów a wizja Lenzie rosła i spędzała mi sen z powiek. Dziękuję mojej księżniczce z całego serca.
Dziękuję również Dominice, która nie czytała Alfabetu, ale jest moim natchnieniem i inspiracją. Wie, jak mnie rozśmieszyć, co napisać i powiedzieć, gdy mam okropnego doła. Jej niebywały gust co do literatury i muzyki sprawia, że się rozwijam. Jest najlepszą przyjaciółką i wsparciem, którego słowami się opisać nie da. Jest zbyt wspaniała i mój mały umysł czasami jej nie docenia tak bardzo, jak na to zasłużyła. Dziękuję za to, że po prostu jesteś, radźkumari.
Dziękuję mojemu Hypnosiątkowi, Natalii, o oczach koloru najpiękniejszego błękitu, jaki w życiu widziałam. Za to, że ekscytowała się każdym rozdziałem, wątkiem, knuła plany i intrygi, byle mnie podejść, bym zdradziła choć rąbek tajemnicy. To było piękne, gdy przychodziłam do szkoły w poniedziałek, a ona przeszywała mnie tymi pięknymi oczami i groziła: "Zabiję cię za to". Czułam wtedy, że ktoś mnie kocha.
Dziękuję Ani, która zakochała się w Leonie, tak, jak podejrzewałam. Mojej siostrze Ewelinie, która zawsze czekała na rozdział z Nikiem i przypominała mi, że za dwie minuty publikuje finał. Mojej drugiej siostrze, Karolinie, która uważa, że Alfabet wydaje się dla niej zbyt poważny. Moim rodzicom za wszystko.
Nadeszła pora na internetowych czytelników. Jesteście z całej Polski. Co tydzień jednoczyliśmy się o 18 w sobotę, by razem przeczytać kolejny rozdział. Dziękuję tym, którzy komentowali żarliwie, a w nich znajdują się: _natunka_, juli3nne, AALivee, PercieJackson, Milimili2003, justi5643, Nyalithe, pleasemaggie, Malarka1, , , Avinashii, MagicznyZbik, Creepy_143_, ggoliaa, Absailer, outdressed, merybery13, Nathalia3455, CorkaApollina, maggie_aggie, Marzycielka089,werewolf_806, psyhopatkanefilim, XshyyyX, xxikstett, books_queen19 i wielu innym, których spisać nie potrafię. Uwielbiałam odpisywać Wam na komentarze, żartować z Wami i płakać. Sprawialiście, że nieraz plułam się wodą czytając komentarze i krztusiłam ze śmiechu. Wasze teorię, spiski, rozpaczanie, wybuchy euforii i przekręcanie imienia Demoforta sprawiały, że czułam się szczęśliwa. Dziękuję tym, którzy zostawili jeden krótki komentarz i tym którzy pisali regularnie całe litanie. Jesteście najlepszymi czytelnikami i nie zamieniłabym Was na nikogo innego. Dziękuję za każdą gwiazdkę, wyświetlenie. Za każde zerkniecie i polecenie.
Za to, że pozwoliliście żyć Lenzie w Waszych sercach. Że ożywali w Waszych myślach. Że kochaliście moje postacie tak samo mocno, jak ja. Że dajecie mi nadzieje. Że wciąż wierzycie w szczęśliwe zakończenie, tak jak bajkach. Nie chciałam, by moje fanfiction było przesłodzonym romansidłem, którym kierują czytelnicy. Pisałam moją historię i niekiedy nie akceptowaliście moich rozwiązań. To zrozumiałe. Jak to powiedział Shakerspeare: Niech smu­tek będzie dla nas kiedyś miłym wspomnieniem.
Dziękuję za każdą chwilę.
Dziękuje Wam. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!




Wszyscy z zapartym tchem czekają na oficialną informację, którą napiszę właśnie teraz. Jesteście gotowi?
DRUGA CZĘŚĆ ALFABETU JEST OFICJALNIE POTWIERDZONA
Premierę ustaliłam na 2 lipca 2016 roku. W tym czasie chce, by pierwsza cześć nadal docierała do jak największej liczby osób i by przybyło fanów Lenzie. Jeśli chcecie być informowani na bieżąco, zapraszam na grupę na facebooku: LINK . Chce, byście to wy ją tworzyli, wymieniali się spostrzeżeniami i napisali mi, czego zabrakło w pierwszej części, a ja uwzględnię zagadnienia w drugiej części. Choć rzadko zaglądam na facebooka, postaram się odpowiadać na komentarze i być aktywna. W końcu jesteście moją rodziną.
Na początku chciałabym Was poprosić, by nie zraziliście się pierwszymi rozdziałami. Możecie być nieco zdezorientowani, co do nowych bohaterów i sytuacji w Obozie, zachowania Leona i tak dalej. I czekali cierpliwie. "Nie trać nig­dy cier­pli­wości; to jest os­tatni klucz, który ot­wiera drzwi. ", powiedział Antoine de Saint-Exupéry. Proszę Was o to samo.
Do zobaczenia moi drodzy.


Justyna xxx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są niezwykłą formą, która mnie motywuje i pozwala z Wami utrzymać kontakt. Za każdy dziękuje z całego serca.

.
.
.
.
.
.
template by oreuis